poniedziałek, 25 stycznia 2016

Mikrobalon

Pierwsze podejście do szpachlowania epoksydem z mikrobalonem nie zaliczamy do udanych.
Szpachlówka wyszła gęsta i źle się nakładała, przy cieńszej warstwie odrywała się od podłoża i "wałkowała" się. Spowodowane to było gęstniejącą żywicą która wstępnie była podgrzana do temperatury pokojowej, a aplikowana była w temperaturze znacznie niższej więc podczas nakładania szpachlówka gęstniała.



Druga próba wyszła znacznie lepiej, żywica rozrabiana w temperaturze roboczej, szpachlówka wyszła rzadsza znacznie łatwiej i przyjemniej się nakładała. Niestety weszło mniej wypełniacza po z żelowaniu okaże się jaki ma to wpływ na obróbkę.


A w między czasie powstają okucia.


I gniazdo masztu.

2 komentarze: