poniedziałek, 25 stycznia 2016

Mikrobalon

Pierwsze podejście do szpachlowania epoksydem z mikrobalonem nie zaliczamy do udanych.
Szpachlówka wyszła gęsta i źle się nakładała, przy cieńszej warstwie odrywała się od podłoża i "wałkowała" się. Spowodowane to było gęstniejącą żywicą która wstępnie była podgrzana do temperatury pokojowej, a aplikowana była w temperaturze znacznie niższej więc podczas nakładania szpachlówka gęstniała.



Druga próba wyszła znacznie lepiej, żywica rozrabiana w temperaturze roboczej, szpachlówka wyszła rzadsza znacznie łatwiej i przyjemniej się nakładała. Niestety weszło mniej wypełniacza po z żelowaniu okaże się jaki ma to wpływ na obróbkę.


A w między czasie powstają okucia.


I gniazdo masztu.

sobota, 16 stycznia 2016

Zima

Ze względu na spadek temperatury prace przy kadłubie zostały znacznie spowolnione, w szkutni panuje temperatura otoczenia więc nie ma mowy o klejeniu, z tym czekany na cieplejsze dni. Na razie skoncentrowaliśmy się na elementach które można robić na mrozie lub w mniejszym ogrzewanym pomieszczeniu.

Na "tapetę" poszedł maszt, wypełniliśmy go styropianem, rdzenie powycinaliśmy gorącym drutem, a wewnątrz umieściliśmy rurkę do przeprowadzenia przewodów elektrycznych, odcięty jest również fragment likszpary, pozostało zamontować okucia.




















Płetwa steru również doczekała się swojej kolejki, została obrobiona i jednostronnie zalaminowana, jutro druga strona i jeśli zdąży związać szpachlowanie epidian 53 + mikrobalon + TFE, ciekaw jestem jak ta kombinacja będzie się obrabiać.



środa, 11 listopada 2015

Wnętrze czas zacząć

Kilka dni wzmożonej pracy i oto efekty, zamknięty kokpit, dopasowane denniki, rozpoczęta zabudowa wnętrza. Aby łatwiej się nam pracowało we wnętrzu nie zamknęliśmy pokładu, aktualnie postawione mamy ścianki koi, fragment kambuza oraz nawigacyjnej, postanowiliśmy nie wprowadzać większych zmian w projekcie aby nie tracić czasu na wszelkie dywagacje. Wszystkie elementy są na razie dopasowane i przygotowane do wklejenia. Pozostało zabezpieczyć trudno dostępne miejsca za pomocą impregnatu do drewna oraz lakieru poliuretanowego, podgrzać trochę miejsce pracy aby osiągnąć odpowiednie warunki dla PAC-a i wklejamy na stałe.
A tak to wygląda, brak zdjęć kokpitu ale uzupełnię następnym razem jak już wszystko będzie na stałe.





wtorek, 13 października 2015

Dno gotowe

A oto efekty dotychczasowych prac, dno skończone, pozostało zalaminować łączenia, kadłub odwrócony i widać początki prac przy kokpicie. Ze względu na temperatury, przesiadamy się na TFF wkrótce pierwsze prace z tym utwardzaczem.







poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Poszywanie kadłuba

W pierwszej kolejności poszyte zostało dno jedną warstwą sklejki 10mm, druga warstwa przyklejona zostanie po dopasowaniu obła i reszty poszycia. Następnie zabrałem się za poszywanie burt. Widoczne czarne wkręty po utwardzeniu żywicy zostaną usunięte i wymienione na kwasoodpone.



Wzdłużniki

 Trochę czasu minęło ale nie oznacza to że był to okres bezproduktywny. Dopasowane zostały wszystkie wzdłużniki oraz wklejona dziobnica i dejwud dziobowy. Tak usztywniony heling został "wyprowadzony" na spacer ze względu na małe roszady wewnątrz szkutni, dzięki temu można było zrobić zdjęcia z lepszej perspektywy.




poniedziałek, 11 maja 2015

Heling

Ostatnie wręgi zrobione, przyszedł czas na powieszenie ich na helingu. Oś jachtu wyznaczona ostała za pomocą wypoziomowanej naciągniętej stalówki, a wręgi poziomowane były za pomocą pionu, wysokość do KLW ustawiona za pomocą miary. Wyszło całkiem fajnie, położony na próbę wzdłużnik na dnie, ładnie układa się do kształtu. Pozostała do dorobienia i powieszenia dziobnica, i do poprawki wręg A ponieważ popełniłem błąd podczas przenoszenia obrysu z siatki na sklejkę, ale to załatwią dwie listwy i będzie ładnie.